Węgorz ryba – Siedliska Ryb

Węgorz ryba

Jest to ryba jakby nie z tego świata. Swym wrzecionowatym kształtem przypomina bardziej węża niż rybę. Prowadzi dwuśrodowiskowy tryb życia. Wzrasta i żyje w wodach słodkich , ale rozmnażać się płynie do Morza Sargassowego, by tam w głębinach odbyć swe gody i zakończyć życie z wyczerpania wędrówką. Do naszych rzek, wpływają larwy niesione golsztromem do Bałtyku. Następnie z rzek wpływa do jezior. Do jezior wpływają już młode węgorzyki. Ze względu na bardzo smaczne mięso i duże odłowy, konieczne jest sztuczne zarybienie, przez sprowadzenie z Francji larw, ich podhodowanie do odpowiedniego wieku i wpuszczenie do naszych wód. Ryba ta prowadzi zasadniczo nocny tryb życia, w dzień zagrzebując się w mule i wystawiając tylko łeb na wierzchu często skryty wśród roślinności. Przebywa w litoralu. Lubi roślinność denną z plackami nie zarośniętego dna. Rogatek, moczarka, ramienica, czy jaskier krążkolistny i osoka aloesowata, to miejsca przebywania węgorzy. Jednak nie zawsze występuje na rozległych łąkach we wszystkich zatokach. Niektóre miejsca obfitują w tą rybę, gdy inne są wręcz omijane. Według mnie znaczenie tu ma podłoże, czyli materiał znajdujący się na dnie. Według mnie węgorz wybiera te łąki, których dno stanowi iłowato-muliste podłoże. Ma doskonały węch i nim się kieruje w odnajdywaniu pokarmu. Bezbłędnie znajduje ją nawet gdy wpadnie w gąszcz roślin.

To oczywiście nie wyklucza złowienia go w dzień. Gdy poczuje świeżą krew, czy zapach rosówki lub czerwonego robaka, chętnie wyjdzie z kryjówki by się posilić. Jednak najlepszą porą do połowów tej ryby jest pora wieczorna tuż po zachodzie słońca do północy. To okres największego żerowania. Czasem trwa on do rana. Natomiast według moich obserwacji najlepszym okresem brań jest czerwiec lipiec i sierpień. Można go poławiać różnymi metodami. Na rosówkę i czerwone robaki lubię łowić przy użyciu feedera z małym ciężarkiem. Można tak samo użyć gruntówki z małym ciężarkiem. Ale również doskonałą metodą jest zestaw spławikowy i umieszczoną tuż nad dnem (roślinnością) przynętą. Wówczas zakładam filet lub trupka. Przynętę używam zawsze świeżą. Nieprawdą jest jakoby węgorz żywił się rozkładającą padliną. Zauważyłem że gwałtownie wzrasta intensywność żerowania, gdy wsadzona do wody wieczorem ręka sprawia uczucie jakby woda była sztucznie podgrzana, a noc jest ciemna.

 



Możliwość komentowania została wyłączona.