Płocie ryba – Siedliska Ryb

Płocie ryba. Jest to jeden z najbardziej popularnych gatunków ryb w naszych wodach. Dostał nawet miano wszendobylska płoć. Ale czy tak jest zawsze? Otóż mianem tym nazywamy młodszą część populacji, natomiast większe płocie dostały przydomek płoci gruntowych. Wpływ na to ma zróżnicowany charakter żerowania i przebywania w zgoła odmiennym środowisku w poszczególnych fazach życia tego gatunku. Młode roczniki trzymają się wiernie litoralu przepływając szybko z miejsca na miejsce mniejszymi lub większymi stadkami szukając wśród roślinności różnego rodzaju larw robactwa i również unoszącego się w toni planktonu. Chętnie oskubują z roślin drobne żyjątka. Są płochliwe, ale szybko powracają z powrotem do suto zastawionego stołu. Jednak przez wielu wędkarzy jest uznawana za rybę wybredną i kapryśną w swym apetycie i upodobaniach pokarmowych. Jednak z moich obserwacji wynika wyraźnie, że dobrze dobraną przynętą nie pogardzi i można nałowić je jedną za drugą. Często reaguje na nową potrawę w ogóle nie znaną na danym terenie. Doskonale znane mi są sytuacje, gdy niestosowana przez nikogo w danym łowisku pszenica, czy płatki owsiane stawały się rewelacją. Ostatnio nawet rewelacyjne okazało się ciasto proteinowe. Z innych roślinnych przysmaków lubią również ciasto z manny i ciasto z bułki lub wręcz zagniecioną bułkę na haczyku. Choć wielu znawców uważa ochotkę za największy przysmak płociowej gromadki, to ja preferuję larwę chruścika czyli pospolicie nazywaną kłódkę. Dobre są białe robaczki, a także nie źle reagują na małe czerwone. Te wszendobylskie płocie poławiam na dosyć płytkiej wodzie z reguły na głębokości do 2,5m. Ustawia się przynętę tuż nad roślinnością i czasem lekko porusza. Ale nie rzadko należy manewrować gruntem, bo może się okazać że zmieniają głębokość swego żerowania, co jest właśnie charakterystyczne dla tego gatunku. Być może jest to związane z przemieszczającym się w toni planktonem. Czasem znajdowałem płocie w małych zagłębieniach dna pozbawionego roślinności. Podpływały do przynęty ustawionej tuż przy dnie.

 Natomiast większe płocie zwane gruntowymi, często bywają przyłowem przypadkowym wędkujących leszcze. Ale tak na prawdę chcąc w danym akwenie poławiać grube płocie, należy zasięgnąć wpierw języka u tubylców. Miejscowi wędkarze zazwyczaj dobrze orientują się w sytuacji czy w danym akwenie występuje duża płoć i gdzie jej szukać. Samodzielnie znaleźć miejsca wędrówek i żerowisk gruntowych płoci to trudne i żmudne zajęcie. Łowi się je nieraz z dużych głębokości o twardym podłożu dna. Wędrują w poszukiwaniu pożywienia z jednego miejsca w drugie wybierając z dna pełzające tak bezkręgowce i małe żyjątka. Są to zazwyczaj specyficzne miejsca i trudne do odnalezienia w sublitoralu bez dostępu światła. Podaje się wówczas przynętę na dnie, albo dosłownie tuż nad nim tak aby przynęta wręcz ocierała się o dno. Czasem w danym jeziorze znane wędkarzom jest jedno takie miejsce i stoi nawet kilka łodzi blisko siebie. Duża płoć swą walecznością nie ustępuje innym rybom i w toni szaleje nieźle na różne strony.



Możliwość komentowania została wyłączona.